czwartek, 2 marca 2017

Pokój jak z bajki #1

Kilka dni temu kurtki zimowe pożegnały się z wieszakiem i powędrowały do szafy, ustępując miejsca lżejszej garderobie. Dziewczynki do przedszkola śmigają w lżejszych butach i chustkach zamiast szalików. Ustąpiło poczucie przytłoczenia, które co roku pod koniec zimy bardzo mi doskwiera. Wiosna wkroczyła dziarskim krokiem w moją duszę a razem z nią pomysły na zmiany w najbliższym otoczeniu. Po jesiennej zamianie sypialni, obie proszą się o solidne zmiany dekoracyjne. Na pierwszy ogień pójdzie pokój Hani i Matyldy. 

Jasne wnętrza z dominacją bieli, szarości czy mięty królują od jakiegoś czasu w mediach społecznościowych. Na Instagramie olbrzymia ilość zdjęć ukazuje nam minimalistyczną przestrzeń, ze starannie poukładanymi gadżetami. Taki stan mogę utrzymać w swojej sypialni, ale u moich dziewczyn nie ma na to szans. Szczerze przyznam, że one nie dałyby mi chyba urządzić sobie pokoju w stonowanym stylu.

Dlatego tej wiosny pokój Hani i Matyldy stanie się mini wytwórnią filmów animowanych, w której zagoszczą ulubieni ostatnio bohaterowie. Można powiedzieć, że poniekąd będę czerpać ze stylu skandynawskiego, ponieważ chcę dość mocno rozjaśnić wnętrze - do białych łóżek dołączą inne meble w tym kolorze. Teraz jest misz-masz kolorystyczny, w tym regał w odcieniu ciemnego orzecha. Do pokoju małych dziewczynek nie pasuje nawet w jednym procencie. Na ścianie obecnie króluje lawenda, którą zapewne zamienię na jakiś odcień szarości. Za to w dodatkach będą królowały soczyste kolory i dekoracje charakterystyczne dla filmu. 


Źrodła inspiracji:
ikea.pl
naklejkisalamandra.pl
dawanda.com/shop/universumsumpl
e-prezent.pro
mynook.pl


Moje dziewczyny mają trzy i pięć lat, więc chcę zrobić pokój, który będzie mógł się zmieniać razem z ich gustem. Na wstępie odrzuciłam fototapety (a kto to później będzie odklejał?) i obrazy na płótnie, które bardzo lubię (na kilka sztuk w dużym formacie trzeba wydać milion monet). Zamierzam postawić na ramki i drukowane w wysokiej jakości plakaty. Ramki zapewne będą białe, ale w nich za to będzie tryskać kolorami, dzięki bohaterom z ulubionych bajek, głównie tych pełnometrażowych. Centrum dekoracji ściennych stanowić będzie w dalszym ciągu duży plakat z bajki "Barbie - Tajne Agentki", który udało mi się zabrać do domu, gdy zdejmowaliśmy dekorację z witryny w sklepie. Na jednej ze ścian (jeśli tylko odnajdziemy wszystkie elementy) zawiśnie w antyramie obraz stworzony przeze mnie i PT z puzzli - piękna nocna panorama z Myszką Miki. Bardzo się w to układanie wkręciliśmy, dobry patent na wspólne spędzanie czasu.



Źródło inspiracji:
eplakaty.pl





Wydaje mi się, że największe wyzwanie będą stanowić jednak nowe meble, bo mamy mega problem z przechowywaniem zabawek. Mieszkamy w kamienicy, więc mamy niestandardowe szerokie parapety wewnętrzne. Składujemy na nim puzzle i koszyki z małymi pierdółkami, np. zabawki z kinder jajek. Dziewczynkom ciężko jest swobodnie z nich korzystać. Z kolei zamykane pudełka u nas się nie sprawdzają zupełnie. Uwierzysz, że gdy schowam do któregoś z nich zabawkę, to przeleży nieużywana aż sama jej nie wyciągnę? Najlepszym patentem jest za to skrzynia, którą zrobiłam dla dziewczyn własnoręcznie. Wyciągają ją spod łóżka i już mają pod ręką ulubione zabawki, a sprzątanie też nie jest skomplikowane. Dlatego pewnie już niedługo będę musiała wyjąć mój sprzęt do malowania i stworzyć jeszcze kilka takich skrzyń.

Uff... inspiracje już mam, czas przystąpić do dzieła, a w zasadzie do zaplanowania budżetu remontowanego, czyli ile na co i dlaczego tak dużo?! Ale o tym już w następnym odcinku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz