niedziela, 2 kwietnia 2017

7 książek, do których uwielbiamy wracać


Wiesz, że już od 50 lat obchodzony jest Światowy Dzień Książki dla Dzieci? Z tej okazji mam dla Ciebie listę siedmiu książek, które są w naszej biblioteczce już od jakiegoś czasu, a do których lubimy wracać. Mam nadzieję, że znajdziesz wśród nich co najmniej jeden tytuł, który zechciałabyś mieć również w swoim domu.


Światowy Dzień Książki dla Dzieci obchodzony jest 2 kwietnia w dzień urodzin Hansa Christiana Andersena, duńskiego baśniopisarza. którego twórczość zna chyba cały świat. Ideą tego dnia jest popularyzacja książek dla dzieci oraz wspieranie czytania dla i przez najmłodszych. 

Niedawno na jednym z blogów parentingowych trafiłam na wpis, w którym tata-bloger wymienił pasje, którymi chciałby zarazić swoje dzieciaki. Ja odkąd urodziła się Hania wiedziałam, że za punkt honoru obiorę sobie zarażenie jej miłością do książek. Potem na świat przyszła Matylda i wobec niej mam taki sam plan. Póki co chyba mi się udaje. Dziewczynki nie tylko chętnie słuchają bajek i historii, ale też same przeglądają książki i snują własne opowieści. Ostatnio odkryłam, że coraz bardziej podobają im się książki, z których można się dowiedzieć nieco więcej o świecie i jego historii, czy też tematy podróżniczo-geograficzne. Na wiosnę czeka nas zatem lekki tunning biblioteczki. A póki co chcę Ci pokazać siedem tytułów, do których lubimy wracać, chociaż na regale goszczą od co najmniej kilku miesięcy. 



"Bajki i baśnie z całego świata" wydawnictwa Fenix to wielka, gruba księga. Na ośmiuset stronach znajdziesz historie z dawnych czasów, ale także współczesne opowieści. Wydana została w twardej oprawie, a każdą stronę zdobi przepiękna grafika. Każda baśń to maksymalnie kilka stron, więc idealnie nadają się dla dwu-, trzylatka, który nie ma jeszcze za grosz cierpliwości. Moje dziewczyny chyba najczęściej wracają do Pinokia z tego wydania. 



"365 jednominutowych opowieści na dobranoc" od wydawnictwa Yoyo Books to bardzo ciekawa propozycja. Matylda dostała ją jakoś po pierwszych urodzinach, gdy jeszcze nie za bardzo potrafiła skupić się na czytaniu. Opowieść o przygodach Kajtka, Natki, Marcela i Felka rozpoczyna się 1 stycznia, a końcu 31 grudnia. Każda historyjka zaczyna się kartką z kalendarza, a jej przeczytanie zajmuje mniej więcej minutę. To świetna okazja, aby przyzwyczajać malucha do codziennego wspólnego czytania. Z czasem zaczęłyśmy czytać jednak po kilka fragmentów za jednym zamachem, ponieważ Harpiom jedna nie wystarczała. 



"Wielką kolekcję bajek Maszy i Niedźwiedzia" znamy już chyba na pamięć. Moje dziewczyny są wielkimi fankami przygód niesfornej małej dziewczynki. Ba, w Matyldzie wiele osób widzi podobieństwo do Maszki, zarówno w wyglądzie, jak i w zachowaniu. Wydawnictwo Egmont wydało kilka takich ksiąg z bajkami, m.in. o Smerfach czy kucykach Pony. Każda z nich ilustrowana jest kadrami z bajek, które dzieciaki znają z telewizji. Z kolei każda opowieść, to tak naprawdę przełożenie na papier treści odcinka. I choć znają je na pamięć, to wciąż jeszcze im się to nie znudziło.



W zeszłym roku "Zaczarowane przedszkole" od wydawnictwa Olesiejuk przyniósł Hani Zając Wielkanocny. To idealna propozycja dla dzieci, które zaczynają swoją przygodę z przedszkolem., podobnie jak książkowa Basia. Serię historii rozpoczyna opowieść o pierwszym dniu dziewczynki wśród nowych kolegów i koleżanek. Basia trochę obawia się nowego otoczenia, ale przekonuje się, że w przedszkolu może liczyć np. na pomoc pani opiekunki. Kolejne opowieści to sceny z życia przedszkolaków, w których nasze dzieciaki odnajdą sytuacje z własnego przedszkola. 



Jak powstaje tęcza? A co to jest przymrozek? Książka "Co warto wiedzieć o przyrodzie" od wydawnictwa Greg ułatwi Ci odpowiedzi na pytania malucha związane z otaczającym nas światem. Za pomocą krótkich i przyjemnych dla ucha rymowanek dziecko pozna wiele informacji związanych z porami roku, zjawiskami atmosferycznymi czy klimatem. Poza rysowanymi grafikami, książka zawiera również rzeczywiste zdjęcia zjawisk przyrodniczych, a to wszystko wydane zostało na fajnym, kredowym papierze.



Kolejna książka, do której lubimy wracać, to "Dzień na łące" od Egmontu. To nietypowa pozycja, zawiera bowiem zbudowany zegar. Dzieci przeżyją z pszczółką Mają i Guciem jeden dzień ich przygód, a jednocześnie nauczą się rozpoznawać godzinę. Możesz ustawiać maluchowi wskazówki na zegarze. aby odczytał czas lub poprosić, aby sam ustawił konkretną godzinę. Książka została wydana na sztywnych kartach, dzięki czemu nie mam obaw, że po kilku tygodniach nie będzie się nadawała do użycia. 



Ostatnia książka, którą chcę Ci pokazać, jest zupełnie niestandardowa. To "Świat wróżek" od wydawnictwa Rea i należy do serii "1001 rzeczy do znalezienia". Na każdej stronie znajdziesz instrukcję, co należy odnaleźć na ilustracji. Wytężcie zatem wzrok i do dzieła. Może tym razem to Twoja pociecha opowie Ci historię? Książki z tej serii rozwijają nie tylko wzrok, ale również wyobraźnię i kreatywność. 

I co Ty na to? Spodobała Ci się któraś z książek?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz