wtorek, 11 kwietnia 2017

Atopowe zapalenie skóry - 5 sposób na złagodzenie objawów

Hania ma pięć lat. Niebieskie oczy po mamie, kręcone włosy po tacie. Po rodzicach może odziedziczyć wiele cech. Nie zawsze tylko tych pożądanych. Po mnie Pierworodna odziedziczyła również skłonność do alergii. W jej przypadku objawia się ona między innymi atopowym zapaleniem skóry. Już prawie pięć lat zmagamy się z tą chorobą i dziś zdradzę Ci pięć sposobów na złagodzenie jej objawów.

Czy wiesz, że prawdopodobieństwo odziedziczenia skłonności do alergii wynosi aż 30-40%, gdy alergikiem było lub jest tylko jedno z rodziców? Według mnie to całkiem dużo. Z kolei, gdy oboje z rodziców zmagają się z alergią, ryzyko rośnie do 60-70%. Trzeba jednak pamiętać, że nasz maluch może być uczulony na zupełnie co innego niż my, ponieważ dziedziczy się jedynie skłonność do alergii, a nie jej konkretną postać. Ja w dzieciństwie zmagałam się z alergią na białko mleka krowiego i laktozy oraz nietolerancją glutenu. Z kolei Hania we wczesnym dzieciństwie miała nietolerancję białka mleka krowiego, a obecnie pozostała jej alergia na brzozę, nikiel i sporą część barwników. Naszą największą zmorą jest jednak atopowe zapalenie skóry. Wiosna, którą tak uwielbiamy, przynosi Hannie suchą i swędzącą skórę, obecnie przede wszystkim na rękach. Jest to związane z pyleniem brzozy, na którą Młoda jest bardzo silnie uczulona. 

Co to jest Atopowe Zapalenie Skóry?

Atopowe Zapalenie Skóry to choroba skóry, która w pierwszej fazie objawia się swędzeniem. Głównie w zgięciach pod kolanami, przy łokciach i na nadgarstkach. Skóra szybko staje się sucha, pojawiają się całe plamy niczym przy łuszczycy czy liszaju. Maluch ciągle się drapie, nie jest w stanie skupić się na codziennych czynnościach. Często ma również problemy z zasypianiem i przez świąd budzi się w nocy. W gorszych momentach Hania miała atopowe plamy na całym ciele - na buzi, brzuchu i plecach. Ale najgorzej wspominam śródmiąszowe zapalenie płuc, które poza wybuchem atopii nie dało żadnych innych objawów. Hani ręce przypominały jedną wielką ranę, wdało się nadkażenie. Spędziłyśmy tydzień w szpitalu, lecząc nie tylko zapalenie płuc, ale i skórę. To pokazało mi jak różnorodne może być oblicze atopii. Może się ona nasilać z różnych powodów, nie tylko w związku z alergenami. Pobudzać może ją również zwykłe przeziębienie czy zdenerwowanie. 


Jak złagodzić objawy AZS?

Kilka lat z małym atopikiem sprawiło, że wypróbowałam wiele metod łagodzenia objawów. AZS to przede wszystkim świąd oraz bardzo silnie wysuszona skóra. Oto pięć sposób, które sprawdziły się w naszym przypadku. Pamiętaj jednak, że każdy alergik to tak naprawdę indywidualny przypadek.

1. Przede wszystkim nawilżenie. W przypadku atopika nie wystarczą zwykłe balsamy i kremy nawilżające. Trzeba posiłkować się emolientami, które wytwarzają na powierzchni skóry warstwę umożliwiającą zatrzymanie nawilżenia. Ponadto emolienty wchłaniają również wilgoć z otoczenia. Dzięki temu skóra dłużej utrzymuje odpowiedni poziom wilgoci. Warstwa kremu opóźnia również oddawanie wody przez skórę na zewnątrz. 

2. Regeneracja naskórka. O ile emolienty stosuję na całą powierzchnię ciała, o tyle niektóre fragmenty skóry u Hani wymagają dodatkowego wspomagania. Obecnie to przede wszystkim nadgarstki i zgięcia przy łokciu. Jakiś czas temu odkryłam genialne działanie maści z żyworódki. Działa ona przeciwbakteryjnie i grzybobójczo, a do tego szybko regeneruje naskórek. Małemu atopikowi ciężko jest powstrzymać drapanie, więc dość łatwo może sobie uszkodzić wrażliwe fragmenty skóry. Dzięki maści z żyworódki suche plamy szybciej odzyskują dawną miękkość i sprężystość. 

3. Broń ciężkiego kalibru - maść witaminowa. Zdarza się czasami, że nie wystarczy smarowanie skóry emolientami czy maścią z żyworódki. Wtedy udaję się do naszej ulubionej pani doktor, która po obejrzeniu rąk Hanuty bez wahania wypisuje nam receptę na maść witaminową. Staramy się jednak używać jej w stanach wyższej konieczności, ponieważ skóra przyzwyczaja się do różnych specyfików przy długotrwałym stosowaniu.

4. Probiotyk nie tylko przy antybiotykoterapii. Coraz częściej lekarze zalecają podawanie atopikom probiotyków ze szczepów Lactobacillus casei, Lactobacillus casei i Lactobacillus paracasei. W Polsce nad tymi trzema szczepami przeprowadzono badania kliniczne, które potwierdziły, że mają one bardzo duży wpływ na poprawę stanu skóry i zmniejszenie objawów AZS. Co więcej mogą mieć wpływ na zwiększenie tolerancji białka mleka krowiego. Badania nad wpływam probiotyków na Atopowe Zapalenie Skóry wciąż trwają i miejmy nadzieję, że ich rezultaty będą równie zadowalające jak do tej pory. W okresach, gdy stan skóry Hania się chociaż trochę pogarsza, probiotyk to nasz wielki przyjaciel. 

5. Leki przeciwalergiczne. Gdy Hania miała dwa, trzy lata AZS towarzyszył nam średnio przez 10 miesięcy w roku. Wyjątkiem były okres letni, ponieważ słońce działa kojąco na skórę Młodej. W pozostałym okresie Hanutka drapała się praktycznie wszędzie, dlatego w naszej apteczce cały czas były obecne leki przeciwalergiczne. W tym roku leki powróciły jakieś dwa tygodnie temu, ponieważ zaczęła pylić brzoza. A jak brzoza pyli, to nie ma zmiłuj. Nie jestem fanką faszerowania dzieci lekami, ale są momenty, że są niezbędne.

Niestety nie ma lekarstwa, które całkowicie wyleczy Atopowe Zapalenie Skóry. Na szczęście w wielu przypadkach AZS wycisza się niemal do zera w okolicach 6.-7. roku życia. Oczywiście nikt nie da nam gwarancji, że atopia nie powróci. Szczególnie, że nie ma jednego czynnika, który ją nasila. Dlatego tak ważne jest reagowanie jak tylko wystąpią pierwsze objawy. W tym przypadku powiedzenie "lepiej zapobiegać, niż leczyć" jest bardzo trafione. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz