piątek, 12 maja 2017

I have a dream... czyli Dzień Matki na horyzoncie

Wybiła 20:00. W pokoju Harpii zapadła błoga cisza. Muzyka dla moich uszu. Po całym dniu pożądana przez każdego rodzica na świecie. A jeśli zaprzeczysz, nie uwierzę, bo każdy potrzebuje chwili, aby usłyszeć własne myśli. Tak sobie myślę, że najlepszym prezentem z okazji zbliżającego się Dnia Matki byłoby 12 godzin spędzonych jedynie na przyjemnościach. Ale jak się nie ma co się lubi, to...

... zdradzę Ci, co by zrobiło na mnie wrażenie, gdybym została tym obdarowana 26 maja. (Mężu mam nadzieję, że to czytasz ;))


Voucher do fryzjera

Pomyśl tylko. Wiosna, przyroda rozkwita, zimowe ciuchy lądują w pudłach, a tu w lustrze pozimowa szara myszka. Kiepsko, prawda? A prawdą starą jak świat jest to, że wizyta u fryzjera rozwiązuje z miejsca co najmniej połowę problemów. Nowa fryzura, powiew świeżości, nowe pokłady entuzjazmu. Na mnie zawsze działa. Najlepiej w pakiecie z odświeżeniem koloru. 

Bilet do teatru/na koncert

Widzę to tak: wracam z pracy o przyzwoitej godzinie. Pierwsze zdziwienie - nie ma dzieci. Drugie zdziwienie - jest On. W ręku trzyma dwa kawałki papieru. Nie takie zwykłe, bo będące zaproszeniem na spektakl teatralny lub koncert. Przyznam się, że na koncercie byliśmy razem ponad rok temu właśnie dzięki moim rodzicom, a w teatrze... eee...yyy... biję się w pierś, nie pamiętam. A Ty? Bądź szczera! Jeśli zdarza Ci się to częściej niż raz na kilka miesięcy, uwierz - jesteś szczęściarą. 


Designerski ciuch sportowy

Biegasz? Chodzisz na siłkę? A może ćwiczysz w domowym zaciszu? Niezależenie od rodzaju sportowej aktywności, na pewno od czasu do czasu lubisz sprawić sobie coś nowego, prawda? To jest jak z nowymi szpilkami czy torebką. Często nie są potrzebne, ale samopoczucie od razu szybuje do góry. Plecy wyprostowane, pierś do przodu i lecimy z koksem. Dlatego nowy top czy legginsy z modnym wzorem na pewno byłoby strzałem w 10. 

Zestaw decoupage'owy

Mam nadzieję, że przejrzałaś kilka moich poprzednich postów. Jeśli tak, na pewno zauważyłaś, że uwielbiam gadżety własnoręcznie wykończone, a moją ulubioną techniką jak decoupage. Muszę jednak przyznać, że często szkoda mi kasy na zakup kolejnej skrzyneczki, pudełka czy farby. Zawsze znajduję ważniejsze wydatki. Dlatego z wielką chęcią przygarnęłabym taki zestawik, w którym znalazłoby się coś do ozdobienia, a także kilka akcesoriów zdobniczych. Jeśli i Ty masz pasję, która wymaga od czasu do czasu nakładów finansowych, to z pewnością wiesz o czym mówię. 

No dobra, rozszalałam się. Jasne, jedno z powyższych na pewno bardzo by mnie ucieszyło. Ale wiesz co bym najbardziej chciała? Tak zupełnie przyziemnie... 



Pójść z Harpiami na lody. Brzmi banalnie? Okey, doprecyzujmy. Pójść bez pośpiechu, ciągłego poganiania się nawzajem. Bez przekrzykiwania się, kłótni pomiędzy dziewczynkami i licytacji, która ma w tym momencie ważniejszą potrzebę. Żebyśmy mogły sobie spokojnie posiedzieć i zjeść olbrzymi deser lodowo-owocowy. Chwila oddechu w zabieganej codzienności. 

A Ty? Co chciałabyś dostać na Dzień Matki?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz