poniedziałek, 5 czerwca 2017

#Momenty: To był maj


W tym roku wiosna długo kazała nam na siebie czekać, aż w końcu wybuchnęła z całą swoją mocą, niemal natychmiast przechodząc do kontrataku. O mały włos nie zamieniła się od razu w lato, które wprawdzie uwielbiam, ale wiosna ma swój zapach, którego nie da się podrobić. Ponieważ czas nie chce zwolnić, postanowiłam chwycić go za wodze i na moment zatrzymać chwile, które udało mi się uchwycić w kadrze w maju. Tym sposobem maj rozpoczyna nowy cykl - Momenty. 

Łódź, niczym Saska Kępa w piosence, pachniała w maju bzem i każdą inną roślinką budzącą się do życia. Nawet wiosenne burze mają w sobie coś niesamowitego. Uwielbiam wiosnę, bo ona swoja obecnością nakręca do działania. Nie potrzeba dodatkowych motywacyjnych kopów. Wystarczy słońce, ciepło i ptaki drące dzioby za oknem. Jest fantastycznie!

Maj upłynął pod znakiem precyzowania planów związanych ze zmianami w życiu zawodowym, ale udało się też wygospodarować trochę czasu na rodzinne wyprawy i spotkania z przyjaciółmi.

Majówkę spędziliśmy wśród wielkich owadów - Z wizytą w Mikrokosmosie.






Już w zeszłym roku chciałam pojechać na Warszawskie Targi Książki na Stadion Narodowy. Wtedy się nie udało, więc w tym odpowiednio wcześniej zaklepałam sobie wolne na ten konkretny weekend. Stwierdziłam, że HaNuta jest już na tyle duża, że powinna zobaczyć takie wydarzenie, a jednocześnie będzie miała siłę chodzić ze mną przez kilka godzin. Ja na liście "must watch" miałam kilka stoisk, dla Młodej punktem docelowym było stoisko CzuCzu, gdzie miała okazję poukładać puzzle i nieco pokolorować :) Przy okazji trafiła się okazja, aby przejechać się pociągiem. Pamiętam, że jako dziecko uwielbiałam takie podróże, a moje dziewczyny do tej pory nie miały okazji.










Dla Matyldy to też był weekend pełen atrakcji, ponieważ trafił jej się wyjazd do chrzestnej, która jest reporterką lokalnej telewizji. Dzięki cioci Mati stała się gwiazdą materiału telewizyjnego i zaliczyła moc atrakcji, m.in. mecz piłki nożnej i regionalną imprezę folklorystyczną :P




Co jeszcze działo się w maju? Ja rozpoczęłam przygodę z produkcją świeżych soków i koktajli, a Hania i Matylda z Playmobilem. Na początek wybraliśmy stajnię i od tygodnia trwa wielka miłość :) 




A Tobie jak minął maj?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz